h1

Nieudana aktualizacja Google Chrome w systemie Windows

10/10/2021

Czasami zdarza się tak (przynajmniej takie doświadczenia miałem z Windows – nie wiem jak w systemie Linux), że w przeglądarka Google Chrome nie chce sama – po pobraniu aktualizacji do wyższej wersji i kliknięciu w przycisk „Uruchom ponownie” – aktualizować się. Trzeba wtedy ręcznie spróbować pomóc jej w aktualizacji.

Chodzi o sytuację, gdy na ekranie okna informacji o Chrome (z paska adresu/wyszukiwania przeglądarki Chrome jest to lokalizacja chrome://settings/help) mamy prośbę o ponowne uruchomienie przeglądarki po jej zaktualizowaniu [przykład na zrzucie ekranu poniżej]

Ekran okna informacji Google Chrome z prośbą o restart przeglądarki po jej aktualizacji
Prośba o ponowne uruchomienie przeglądarki Chrome po jej aktualizacji

Po ponownym uruchomieniu (się) przeglądarki i zajrzeniu na stronę z informacjami o możliwych aktualizacjach wyświetlany jest ponownie ekran z informacją, że przeglądarka została już zaktualizowana i konieczny jest jej ponowny restart, by uruchomić ją po aktualizacji. I tak w kółko. Jest jednak prosty sposób, by to naprawić, tzn. by przeglądarka uruchomiła już zaktualizowaną wersję.

W Windows plik uruchamialny Google Chrome znajduje się w folderze C:\Program Files (x86)\Google\Chrome\Application (zarówno dla wersji 32-bitowej, jak i 64-bitowej – ja mam w systemie zainstalowaną 64-bitową wersję przeglądarki, bo i sam system operacyjny jest 64-bitowy). Po aktualizacji przeglądarki, gdy w kółko wyświetla nam się komunikat o konieczności ponownego restartu, pod podaną ścieżką możemy znaleźć pliki o nazwie new_chrome.exe oraz new_chrome_proxy.exe

Folder plików w Windows z plikiem uruchamialnym Google Chrome oraz nowymi plikami po aktualizacji przeglądarki
Folder plików w Windows z plikiem uruchamialnym Google Chrome oraz nowymi plikami po aktualizacji przeglądarki

I teraz dochodzimy do sedna, czyli do rozwiązania problemu z aktualizacją Google Chrome w systemie Windows. Rozwiązanie jest banalne, ale musiałem się naszukać jak do niego dojść. Jako, że w folderze z plikami do uruchomienia Chrome’a mamy również pliki aktualnej wersji, czyli chrome.exe oraz chrome_proxy.exe to wystarczy teraz (przy zamkniętej przeglądarce) zmienić ich nazwy (ja to robię dodając przedrostek old_ do nazw plików – jak na zrzucie ekranu) a z plików new_chrome.exe oraz new_chrome.proxy.exe usunąć przedrostek new_.

Folder plików w Windows z plikiem uruchamialnym Google Chrome i plikami po aktualizacji przeglądarki
Folder plików w Windows z plikiem uruchamialnym Google Chrome i plikami po aktualizacji przeglądarki

Po tej operacji wystarczy uruchomić na nowo przeglądarkę (najlepiej uruchamiać ją z uprawnieniami administratora Windows – na zaznaczonej ikonie Google Chrome kliknąć prawym klawiszem myszy i wybrać opcję „Uruchom jako administrator”.

Dla pewności warto jeszcze zerknąć w ustawienia Google Chrome (czyli w menu pod symbolem z trzema kropkami w pionie na samej górze po prawej stronie, Pomoc > Google Chrome – informacje) i sprawdzić, czy przeglądarka się zaktualizowała, to znaczy czy nie ma komunikatu o nowej aktualizacji.

Reklama
h1

Switche NETGEAR i aktualizacja firmware przez przeglądarkę

10/09/2021

Przeglądając w Internecie artykuły z dziedziny komputery i technologia natrafiłem kilka dni temu na informację, że niektóre switche zarządzalne produkcji NETGEAR mają luki w systemie i są podatne na włamania. Jako, że sam posiadam jeden z modeli zarządzalnych switchy serii (ProSafe) Plus NETGEAR to postanowiłem sprawdzić, czy aby i mój sprzęt nie wymaga aktualizacji oprogramowania układowego. Na szczęście okazało się, że model switcha posiadany przeze mnie nie potrzebuje aktualizacji – w artykule nie był wspomniany, ale i tak zdecydowałem, że zerknę do konfiguracji i zobaczę jaka wersja firmware jest na nim zainstalowana.

Switch był kupiony kilka lat temu. Podłączone do niego są komputery w pokoju oraz telewizor i konsola audio-wideo. Gdy komputery są wyłączone switch również wyłączam (odłączam jego zasilacz z gniazdka), chyba, że chcę korzystać z Internetu na telewizorze i/lub konsoli multimedialnej (lub też na innym urządzeniu przez kabel Ethernet). Switch działa wyłącznie w sieci lokalnej, więc ryzyko włamań na niego jest znikome (lub wręcz żadne). Zdecydowałem się jednak zaktualizować mu firmware, bo czasem producent – oprócz usuwania błędów – dodaje również nowe funkcje i opcje. Korzystam w domu i w pracy z routerów, które mają wgrane alternatywne oprogramowanie do zarządzania sprzętem oraz jego funkcjami i wiem, że kolejna wersja może mieć różne funkcjonalności, których nie było w wersji poprzedniej. Więc co jakiś czas – przeglądając changelogi – aktualizuję oprogramowanie firmware, w zależności od tego, czy wyeliminowane zostały jakieś poważniejsze błędy i czy dana wersja ma pozytywne opinie wśród innych jej użytkowników.

Po zalogowaniu się do panelu zarządzającego switchem przez przeglądarkę okazało się, że jest na nim pierwsza dostępna wersja firmware, z którą opuścił fabrykę (i pierwsza wydana w ogóle dla tego modelu urządzenia), a na stronie bazy wiedzy dla produktu NETGEAR znalazło się jeszcze z 10 innych wersji – rzecz jasna nowszych (nie licząc wersji podstawowej i tłumaczeń na inne języki panelu zarządzania) do pobrania i zainstalowania na urządzeniu. Pobrałem najnowszą, ostatnią wersję dla mojego modelu switcha z zamiarem jej instalacji.

I tu dochodzi się do momentu, w którym warto mieć kilka różnych przeglądarek stron internetowych zainstalowanych na komputerze. Korzystam na co dzień z dwóch przeglądarek: z Mozilla Firefox oraz Google Chrome. Mozilla Firefox jest moją główną przeglądarką, chociaż mam jeszcze zainstalowane tak na wszelki wypadek przeglądarki (Mozilla) Firefox Developer Edition oraz Basilisk, także ze względu na to, że Firefox Developer Edition oraz Basilisk obsługują starsze wersje rozszerzeń / dodatków do przeglądarki, z których nie da się już skorzystać w oficjalnej dystrybucji Firefoksa.

Standardowo próbowałem na początku zaktualizować oprogramowanie firmware switcha w przeglądarce Mozilla Firefox, wchodząc na odpowiednią podstronę panelu zarządzania, na której można załadować plik z obrazem nowej wersji firmware dla urządzenia. Stronę służącą do wgrywania pliku z obrazem wywołuje się z poziomu zakładki Maintenance > Firmware Update – nazywa się ona Enter Loader Mode (wejście w tryb wgrywania). Po kilku nieudanych próbach uruchomienia tego trybu loadera zacząłem szukać w Internecie co może być przyczyną, że ta strona się nie otwiera. Myślałem może, że switch wariuje, bo po każdej takiej próbie wejścia w Enter Loader Mode przestawał odpowiadać i trzeba go było restartować odcinając mu zasilanie i włączając ponownie.

Zadziałało rozwiązanie podane w temacie na stronie społeczności użytkowników sprzętu NETGEAR. Było banalne i wręcz oczywiste: skorzystać z innej przeglądarki. Pytającemu na forum NETGEAR pomogło skorzystanie z przeglądarki Chrome, co też i ja uczyniłem. Enter Loader Mode na stronie aktualizacji firmware switcha NETGEAR dał się uruchomić w Chrome i reszta operacji odbyła się bez problemu. Wskazałem na dysku plik z obrazem firmware, zaakceptowałem, uruchomiłem procedurę aktualizacji – pojawił się pasek postępu ładowania pliku do pamięci urządzenia, a po wszystkim switch zrestartował się z nowym firmwarem. Efekt uboczny był taki, że po zalogowaniu się panelu zarządzania urządzeniem musiałem zmienić domyślne, standardowe hasło na inne – bez tego nie mogłem przejść dalej do innych opcji. Do tej pory pracowałem na domyślnym haśle ustanowionym przez producenta (co oczywiście nie jest dobrą praktyką w przypadku urządzeń, do których dostęp jest możliwy od strony Internetu lub gdy z sieci lokalnej korzysta więcej osób z zapędami hackerskimi).

W panelu zarządzania switchem NETGEAR przez przeglądarkę można włączyć (lub wyłączyć) możliwość konfigurowania switcha przez specjalne oprogramowanie NETGEAR ProSAFE Plus (Configuration) Utility dostępne dla systemu Windows. Przy jego pomocy ponoć także można zaktualizować firmware w switchu, ale nigdy z tego nie korzystałem. To oprogramowanie narzędziowe nie jest już rozwijane. Nowsze modele switchy są już chyba tylko zarządzane przez przeglądarkę (i ewentualnie jakąś dedykowaną aplikację na smartfony z systemami Google Android bądź Apple iOS).

Wnioski na koniec: zarządzanie sprzętem sieciowym przez przeglądarkę to fajna sprawa, ale niefajnie, że wiele paneli do zarządzania działa dobrze tylko w jednej przeglądarce – czy to w Mozilla Firefox, czy to w Google Chrome. Czasem trzeba też próbować na innych, niż te wymienione. I tak naprawdę nie wiadomo do końca w której poprawnie zadziałają wszystkie opcje.

h1

Ze „statusów”

05/11/2005

Ze statusów opisowych – chyba przysłowie, prozekadło albo tzw. mądrość ludowa: Dziewczyna jest jak piec, w którym powoli piecze się baba. A o facetach jest coś w tym stylu? 😉

h1

Rzut oka na możliwości

01/11/2005

bloga WordPress. Całkiem ciekawie prezentuje się „zestaw edycyjny”. Podoba mi się to, że z jednego panelu można decydować o tym co ma się ukazać w wiadomości. Nie trzeba klikać po róznych opcjach. Wszystko jest pod ręką. Dalsza część testów w dzień…

h1

Wpis pierwszy…

31/10/2005

mam nadzieję, że nie ostatni. Oswajanie z blogiem opartym o WordPress, sprawdzanie jego możliwości i zastanawianie się, czy do czegoś to może mi się przydać. Zobaczymy co z tym będzie…